przewierca mnie wciąż
chęć wykrwawienia
swych otrutych myśli
na ten kawałek ściany.
przelania goryczy i plugawości
by tym samym rozgrzeszyc siebie samego
w ostatnim, sprośnym akcie
zdusić swoją winę:
przykuć ją do ściany
i jednym ciosem
___zabić
czym prędzej pozbyć się ciała
by odór nie zniechęcał gości
a czerwona plama na ścianie
____- zaschnięte kłamstwo
zostanie tam
dla ozdoby.
idę dziś ulicą,
____dookoła
____metaliczno-papierowe głowy
____uśmiechają się do mnie szyderczo
____róże wykrwawiają swój kolor z bilbordów,
____a zdechłe, sprasowane fiołki,
____bez nóg;
____gniją w nich, odwrócone do słońca
_to wszystko,
_by reprezentować
_martwe,
_ szydercze
__ mordy
Pusty Pokój mam
wstawiłem szafy,
półki, książki,
ubrania, łóżka,
cuda techniki.
a Pokój wciąż pusty…
nudny Świat mam
leżę więc na łóżku,
czytam książki,
chodze w ubraniach,
pielęgnuje szafy,
półki wycieram z kurzu,
korzystam z cudów techniki.
a Świat wciąż nudny…
wyrzucę szafy,
półki, książki,
ubrania, łóżka,
cuda techniki.
zaproszę ją.
Pokój będzie
a ja razem z nim
pełni.