Home > wiersze > Rozgrzeszenie

Rozgrzeszenie

przewierca mnie wciąż
chęć wykrwawienia
swych otrutych myśli
na ten kawałek ściany.

przelania goryczy i plugawości
by tym samym rozgrzeszyc siebie samego
w ostatnim, sprośnym akcie
zdusić swoją winę:
przykuć ją do ściany
i jednym ciosem
___zabić

czym prędzej pozbyć się ciała
by odór nie zniechęcał gości

a czerwona plama na ścianie
____- zaschnięte kłamstwo
zostanie tam
dla ozdoby.

Kategorie:wiersze Tagi:
  1. Khelben-Judasz
    Marzec 29th, 2007 at 13:16 | #1

    Fajny wierszyk bardzo… może nawet nie wierszyk, a w miarę profesjonalnie napisany wiersz. Widzę Ciebie na liście najwybitniejszych polskich poetów ;) Twórz tak dalej, twórz, wyzwól swego ducha i przelewaj jego odczucia w formie słów, układających się we wspaniałe wiersze… (przesadzam?).
    Nie będę zatem zanudzał i w spokoju poczekam na Twoje kolejne dzieło. Zbliża się okres Wielkanocy, fajnie by było nacieszyć oczka jakimś kolejnym dziełem wypisanym Twoją ręką/klawiaturą.
    Pozdro!

  2. Anonymous
    Marzec 29th, 2007 at 18:15 | #2

    ładnie

  1. Brak jeszcze trackbacków