Winny
Co dzień widzę Cię
- plującego strachem.
Lekarze mawiają:
„gruźlica duszy”
Ja jednak wiem,
że to reakcja alergiczna
na smród słowa „winny”,
wtartego tamtego dnia w Twoje plecy.
Okrywasz je chemicznie wypranym,
skórzanym płaszczem, które zwiesz:
„Sumienie”
Co noc przeżuwasz swoje oszustwa,
A gdy nie patrzą,
wymiotujesz łzami z balkonu.

Skąd Ty bierzesz tyle pomysłów na wierszyska? Gdy ja już coś piszę, musi się wszystko rymować i być w miarę normalne; zaś Ty piszesz naprawdę oryginalnie. Tak odmiennie. Brawo!
Niech Ci gwiazdka pomyślności nigdy nieeeee zagaaasnie, nigdy nieeeee zagasnieee, a kto z nami nie wypije niech sie pod stol skryyje, a kto z nami nie wypije niech sie pod stol skryjjeeeee